Wyszkowskie PWiK wybrało pojazd ssąco-płuczący Kaiser MORO

 Nowy pojazd PWiK w Wyszkowie jest optymalnie skonfigurowany do czyszczenia przepompowni ścieków i usuwania awarii kanalizacji o średnicy do 600 mm. Przy obsłudze przepompowni ważne są duży zasięg wieży i duża moc pompy ssącej, jak na zwarte rozmiary pojazdu …

Cały artykuł ukarze się wkrótce w czasopiśmie „Technika Komunalna”. 

 

Mazowiecki Wyszków zaczął budować ją w latach 60. ub. wieku,gdy miasto awansowało do rangi powiatowego i przyspieszyło rozwój. Wtedy powstały pierwsze ujęcia wody i oczyszczalnia ścieków, choć na taką skutecznie chroniącą Bug przez zanieczyszczeniami trzeba było czekać do połowy lat80. Wraz z reformą samorządową gospodarkę wodno-ściekową przejęła gmina. Powołane w 1997 r. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Wyszkowie stopniowo rozszerzało usługi na obszar gminy miejsko-wiejskiej o dużej powierzchni i z rozproszonymi domostwami.

Jak w całej Polsce, przełomowym momentem było przystąpienie do Unii Europejskiej i konieczność dostosowania naszej gospodarki ściekowej do wymagań dyrektyw. Wyszków nie był i nie jest w uprzywilejowanej pozycji, bo uwaga Krajowych Planów skupia się na wielkich aglomeracjach lub regionach o największych zaniedbaniach, do jakich Mazowsze nie jest zaliczane. Szybka rozbudowa miasta, obejmująca także okoliczne wsie, które stały się zapleczem sypialno-letniskowym stolicy, również nie ułatwia zadania. Obecnie PWiK w Wyszkowie obejmuje usługami blisko 1/3 mieszkań-ców gminy, za pomocą sieci wodociągowej liczącej ok. 300 km oraz kanalizacyjnej o połowę krótszej. Z tej dysproporcji jasno wynika, że o ile chętnie korzysta się z wody miejskiej, to ścieki są wciąż odprowadzane głównie do zbiorników przydomowych.

Wytycza to priorytety wyszkowskiego przedsiębiorstwa: niezawodne dostarczanie wody o kontrolowanej jakości, utrzymanie drożności sieci kanalizacyjnej, ale przede wszystkim rozbudowa i modernizacja oczyszczalni, wraz ze stacją zlewczą ścieków dowożonych z licznych szamb znajdujących się na podległym terenie. Wszystko to wymaga pokaźnych inwestycji finansowanych z własnych środków i wspieranych przez fundusze środowiskowe. Większość nakładów jest przeznaczana na unowocześnianie instalacji, ale w 2014 r. wyszkowskie PWiK kupiło samochód ssąco-płuczący umożliwiający zarówno usuwanie zatorów z rur o dużych średnicach, jak i przepompowanie ścieków w razie awarii. Rozpisany wówczas przetarg obejmował także zestaw do wizyjnej inspekcji sieci.

W wyniku tego postępowania do floty trafił pojazd z zabudową włoskiej firmy MORO na 3-osiowym podwoziu MB Actros. Przez ponad 10 lat dzielnie służył,a jego pracę poprzedzała i kończyła inspekcja, by każda akcja czyszczenia była uzasadniona, a jej skuteczność udokumentowana. Świadczono nim także usługi dla klientów spoza gminy, dzięki czemu załoga nabrała umiejętności i doświadczenia, a spół-ka miała dodatkowe źródło dochodów.W ocenie władz spółki, własny pojazd ssą-co-płuczący jest opłacalny pod względem kosztów eksploatacji, a przy tym stale gotowy do pracy, wobec czego zatory są szybko usuwane, a dodatkowo można prowadzić zabiegi prewencyjne nim dojdzie do awarii,czyli znowu obniżyć wydatki. Ten pierwszy zbliżał się do kresu swych możliwości i postanowiono zastąpić go nowym, kierując się przy wyborze targami branżowymi oraz opiniami użytkowników różnych pojazdów, z odmiennymi rozwiązaniami. Marka Kaiser znalazła się wysoko na liście potencjalnych zakupów, tym bardziej, że korzystano z serwisu firmy KanRo z Fast k. Białegostoku, która od ponad 20 lat jest jej licencjonowanym polskim przedstawicielem.

PWiK w Wyszkowie pozyskało nowy pojazd udzielając zamówienia sektorowego na podstawie Regulaminu Udzielania Zamówień Sektorowych, poniżej progów unijnych. Narzucone przez nie limity niebyły łatwe do pogodzenia z wymaganiami klienta: dużej wydajności przy kompaktowych rozmiarach. Umożliwił to pojazd ssąco-płuczący marki Kaiser MORO!W ub. dekadzie włoski producent został przejęty przez grupę Kaiser, która jest liderem w produkcji pojazdów z recyklingiem wody. Efektem tej fuzji oraz transferu technologii jest osobna marka Kaiser MORO,uzupełniająca gamę grupy Kaiser o pojazdy ssąco-płuczące bez odzysku wody. Przemyślana, nowoczesna i modułowa konstrukcja włoskich zabudów sprawia, że są one bardziej kompaktowe, nie tracąc w niczym na funkcjonalności, a dodatkowo wyróżniają się charakterystycznym, efektownym wzornictwem. Od 2017 r. KanRo jest również wyłącznym przedstawicielem Kaiser MORO w Polsce. Na naszym rynku bardzo popularne stały się pojazdy ssąco-płuczące bez recyklingu wody serii Elegance2.0, łączące niezawodność z pomysłowymi rozwiązaniami, jak opcjonalne zewnętrzne zbiorniki z polietylenu lub stali nierdzewnej na wodę czystą. Dzięki nim można dowolnie konfigurować podział zbiornika szlamowego, zgodnie z życzeniem klienta.

Wyszkowskie przedsiębiorstwo nie skorzystało z tego rozwiązania, ale i tak producent wykazał się umiejętnością zaprojektowania pojazdu dokładnie „na miarę”, co trzeba rozumieć także dosłownie.Klient narzucił małą wysokość całkowitą(dopasowaną do istniejącego garażu),a jednocześnie chciał mieć duży zbiornik z zamontowaną na nim wieżą mieszczą-cą 30 m węża ssącego DN 100. Taki pojazd jest zawsze gotowy do każdej akcji, bez uciążliwego dla obsługi dokładania przedłużek węża i jeszcze mniej przyjemnego ich demontażu po zakończeniu pracy. Dzięki modułowej budowie zabudów Elegance 2.0, włoski producent nie przekraczając 3640 mm wysokości umieścił na dwuosiowym podwoziu MB Actros 1842 zbiornik o pojemności 8850 l wykonany ze stali nierdzewnej (podzielony na 1750 l wody i 7100 l osadu) z poziomym kołowrotem i teleskopowym wysięgnikiem węża ssącego umożliwiającym uzyskanie zasięgu do 5 m od osi. W odniesieniu do zwartych wymiarów pojazdu to unikalne osiągi, oznaczające znaczne ułatwienie pracy załogi zwłaszcza w miejscach, w których trudno manewrować. To dotyczy tak ulic Wyszkowa, jak i przepompowni ścieków. Wprawdzie miasto w ciągu kilku ostatnich lat gruntownie je zmodernizowało, ale uprzemysłowienie i wzrost poziomu życia mieszkańców wpływają negatywnie na to, co trafia do ścieków, a przede wszystkim na ilość tłuszczy.

Tu wchodzi w grę drugi czynnik, dzięki któremu nowy pojazd, choć mniejszy,nie ustępuje poprzednikowi. Zastosowano w nim krzywkową pompę ssącą typu wyporowego Robuschi RB-DV 65 o wydajności znamionowej 1550 m3/h. Mocna pompa ssąca umożliwia przepompowanie każ-dej cieczy (także o dużej lepkości), czy będą to ścieki komunalne, przemysłowe czy woda z piwnic zalanych przez kapryśny Bug.Pompa ciśnieniowa to Pratissoli KS32 o ci-śnieniu 200 barów przy wydatku 145 l/min.W przypadku usuwania awarii rur o mniejszych średnicach zablokowanych tłuszczami ważne jest duże ciśnienie wody, by oderwać zator, a taki wydatek wody wystarcza do przepchnięcia urobku do studzienki, gdzie zostaje wyssany. Do wysokich parametrów pompy ciśnieniowej jest dobrany wąż ciśnieniowy, który mógł mieć średnicę ¾”, więc mieści się go aż 80 m na niewielkim i lekkim bębnie. „Przy okazji” takie rozwiązanie jest też tańsze niż przy wężu 1-calowym. Bęben hydrauliczny jest wyposażony w układ automatycznego układania węża ciśnieniowego w trakcie jego nawijania i rozwijania, co znacznie upraszcza obsługę i poprawia komfort pracy zwłaszcza przy korzystaniu ze zdalnego sterowania.

Nowy pojazd, zwrotny i wyposażony w mocne LED-owe oświetlenie robocze,jest gotowy do akcji całą dobę.

Wybór MB Actrosa też opierał się na racjonalnych przesłankach, a nie sentymencie: ta marka oferowała najbardziej dogodne połączenie wymiarów podwozia z wymaganymi przystawkami odbioru mocy do napędu pomp. Podwozie o rozstawie osi4300 mm, obniżone na nisko profilowych oponach, okazało się optymalne do rozlokowania elementów wymaganych przez klienta w zgodzie z niełatwymi zasadami sztuki budowania pojazdów ssąco-płuczących. Innowacyjne rozwiązania techniczne, wielozadaniowa konstrukcja czy solidna, niezawodna technologia Kaiser MORO nie byłyby jednak wystarczającymi argumentami. Na sukces złożyły się także elastyczność KanRo i do-łożenie starań, żeby sprostać wymaganiom wyszkowskiego PWiK, oraz zaufanie klienta do serwisu białostockiej firmy. 

Facebook